Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
Komentarze

    Prowadzenie własnego biznesu w Polsce to naprawdę karkołomna decyzja. A jednak wiele osób decyduje się na tego rodzaju samozatrudnienie, ponieważ najczęściej nie ma innego wyjścia. Wiadomo jaki w naszym kraju jest rynek pracy i często decyzja o podjęciu takiego wyzwania jest jedyną z możliwych na zatrudnienie. Wiadomo też, że na rozkręcenie własnego interesu potrzebne są pieniądze. A wiadomo jak kredyty współpraca z bankami jest konieczna. Tylko czy banki tej współpracy chcą? Jeżeli osoba decydująca się na prowadzenie własnej działalności gospodarczą posiada status osoby bezrobotnej, może liczyć na wsparcie ze strony urzędy pracy. Nie są to wprawdzie duże pieniądze, ale są. Pozostali, albo dysponują własna kasą, albo szukają finansowej pomocy w bankach, lub funduszach unijnych. Jak już powiedzieliśmy, że jeżeli chodzi o kredyty współpraca z bankami jest konieczna tylko, że banki raczej nie palą się do tej współpracy z przedsiębiorcami. Pozostają więc specjalne programy rządowe oraz fundusze strukturalne. Niestety i jedne i drugie nie raczej spełniają oczekiwań polskich przedsiębiorców, nie spełniają też banki. To prawda, programy rządowe w jakiś sposób funkcjonują i wspierają polską przedsiębiorczość, pomoc można też uzyskać z programów unijnych, na przykład pisząc dobre projekty. Problem tylko w tym, że i w jednym i drugim przypadku przepisy są zbyt skomplikowane i najczęściej oderwane od rzeczywistości. Szczególnie z pieniędzy unijnych trudno się korzysta, ponieważ obowiązujące procedury wykorzystanie tych środków oraz rozliczenie się z nich to mistrzostwa świata w wykonaniu Brukseli. Ale nie tylko to komplikuje życie polskim przedsiębiorcom. Jak się okazuje nie wolno też być za bardzo przedsiębiorczym i nie powinno się też za bardzo wychylać, ponieważ może się to nie spodobać pewnym osobom oraz konkurencji, które natychmiast uruchamiają cały system ścigania przestępstw gospodarczych. Takie informacje można było swego czasu wyczytać w „Rzeczpospolitej”. A konkretnie jak można zniszczyć firmę oraz ich właścicieli, nie mając ku temu najmniejszych powodów /czyt.dowodów/. Przypomnijmy ten fakt. Otóż cztery lata temu właścicielom poznańskiej firmy Bestacom prokuratura postawiła zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie brudnych pieniędzy oraz fikcyjnego sprowadzania sprzętu elektronicznego i fałszowanie faktur. Właściciele firmy trafili do aresztu, a firma upadła. Interweniujący w tej sprawie rzecznik praw obywatelskich doprowadził do wszczęcia kontroli tego śledztwa. I wtedy okazało się, że organa ścigania nie miały ani dowodów, ani żadnych podstaw do stawiania takich zarzutów oraz zatrzymania właścicieli Bestacomu. Do akcji wkroczyła także Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która domaga się od prokuratora generalnego wyjaśnienia tej sprawy.  Jaki będzie jej finał nikt tak naprawdę na razie nie wie, chociaż udowodniono już, że były to zarzuty nieuzasadnione. Ale póki co jedynym faktem w chwili obecnej jest nieuzasadniona odsiadka właścicieli poznańskiej firmy oraz upadek Bestacomu. Kto za to zapłaci?

    Loading...