Oto jest dylemat
Huśtawka nastrojów, tak w skrócie można określić sytuacją w jakiej znaleźli się polscy inwestorzy inwestujący swoje pieniądze na rynku funduszy inwestycyjnych i stale nurkująca giełda przyprawiająca o palpitacje serca inwestorów O ile pierwsza połowa roku była jeszcze w miarę dobra to wyniki trzeciego kwartału były najgorszymi wynikami na rynku funduszy od chwili zakończenia bessy. Zatem gdzie inwestować powinni inwestorzy, aby mogli jeszcze cos zarobić?
- Ostatnie tygodnie rzeczywiście charakteryzowały się znacznym rozchwianiem kursów. Przyczyniła się z pewnością do tego sytuacja na rynkach finansowych europy oraz spadek kursu złotego. Początek października był również nerwowy, ponieważ światowe indeksy po końcówce lepszego nieco maja znowu zanurkowały, a potem nastąpiło kolejne odbicie, które tym razem trwało przez większą część miesiąca. Pod koniec września jednak sytuacja się powtórzyła i nastąpiły kolejne spadki. I w związku z tym najważniejszy indeks naszej giełdy wig20 stale traci. Nic więc dziwnego, że wzrasta niepokój inwestorów a część z nich wycofuje nawet wkład własny z TFI próbując na innych rynkach – stwierdził jeden z inwestorów.
Taki galimatias może sporo namieszać na rynkach inwestycyjnych najlepiej inwestorzy mogą nie wiedzieć jak najlepiej gdzie inwestować. Póki co najlepiej na rynku stoi złoto oraz ropa naftowa, może więc warto rozejrzeć się właśnie za funduszami inwestującymi w ten kruszec oraz ciekłe złoto jakim bez wątpienia jest ropa naftowa. Przypomnijmy, że również na rynku lokat bankowych można zainwestować w lokaty mające pokrycie w złocie, bowiem w inne depozyty niekoniecznie warto inwestować. Czy w związku z taką sytuacją można już mówić o kryzysie na rynku funduszy inwestycyjnych? A fundusze zrównoważone, czy fundusze stabilnego wzrostu? Czy w tych funduszach o swój wkład własny inwestorzy mogą być spokojni? Kryzysu z pewnością na rynku funduszy inwestycyjnych póki co jeszcze nie ma, aczkolwiek huśtawka nastrojów jest. Pogarsza ten fakt również nie najlepsze zarządzanie niektórymi funduszami. Na przykład na dws tfi komisja nadzoru finansowego nałożyła karę w wysokości 0,8 mln złotych za naruszenie przez tfi przepisów prawa i interesów uczestników funduszu. Natomiast pte pzu za rażące naruszenie prawa. Ile knf skontrolowała funduszy? Należy podejrzewać, że niewiele i takich wpadek jest znacznie więcej. Kto za błędy panów z tfi zapłaci? Oczywiście inwestorzy, a tym samym ich wkład własny w ten biznes nieco się uszczupli. A co do funduszy zrównoważonych oraz funduszy stabilnego wzrostu to prawda jest taka, że nie ma funduszy bezpiecznych, są natomiast bezpieczniejsze i mniej bezpieczne. Fundusz stabilnego wzrostu, to stabilny dochód – taki przynajmniej powinien być. Niestety nie zawsze tak jest, ale z pewnością jest stabilniejszy niż fundusze akcji. Krótko mówiąc fundusze stabilnego wzrostu przede wszystkim inwestują w lokaty dominujące, czyli obligacje oraz bony skarbowe, a 30, maksymalnie 40 procent aktywów w akcje.