Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
Komentarze

    Poprzeczka za wysoko Kredyty euro kurs

     

     Jeszcze do niedawna firmy deweloperskie kwitły, a ich właściciele szastali kasą na lewo i prawo. Teraz też nie mają się najgorzej, ale to już nie ten biznes jak jeszcze kilka lat temu. A wtedy sprzedawano tysiące mieszkań po wręcz zawrotnych cenach, a mimo to kupców nie brakowało, bowiem kwitł też rynek kredytów mieszkaniowych oraz kupowali zachodni inwestorzy. Polacy kupowali w tym okresie mieszkania nie tylko dla własnych potrzeb, ale również po ich uprzednim wykończeniu do późniejszej odsprzedaży, oczywiście ze spodziewanym zyskiem. Ale w tamtym okresie banki nie były tak rygorystycznie nastawione do zdolności kredytowych swoich klientów, więc jedynym dylematem było tylko w jakiej walucie kredyt wybrać. Wtedy najczęściej sięgano po kredyty we frankach szwajcarskich, bowiem oprocentowanie tych kredytów było najkorzystniejsze dla kredytobiorców. Ale również kredyty w euro cieszyły się sporym zainteresowaniem klientów – mniejszym kredyty w złotówkach. Tymczasem specjaliści zawsze twierdzili i nadal twierdzą, że Polacy powinni brać kredyty w walucie jaką zarabiają czyli polskich złotych. Nikt wtedy nawet nie przypuszczał, że już wkrótce nastąpi krach finansowy i relacje diametralnie się zmienią na niekorzyść kredytów w obcej walucie. Opamiętały się również banki, słusznie przypuszczając, że ich klienci mogą stać się niewypłacalni i dlatego znacznie zaostrzyły warunki kredytowe. W wielu przypadkach starały się też  jednostronnie zrywać umowy, jednostronnie renegocjowały je podwyższając marże. Nic jednak nie wskórały. Na szczęście ten nieciekawy okres mamy już poza sobą. Sytuacja powoli zaczynała normalnieć i chociaż o dawnych świetlanych czasach kredytowania powinniśmy już raczej zapomnieć, to sytuacja na rynku kredytowym jest coraz lepsza. Klienci mogą już się zastanawiać w jakiej walucie kredyt brać? Franki czy może kredyty w euro, a może jednak złotówki? Wprawdzie kredyty w szwajcarskiej walucie nie idą tak jak kiedyś z uwagi na wysoki kurs franka, ale nadal sa tańsze od kredytów w euro oraz złotówkach. Banki natomiast nadal namawiają swoich klientów na kredyty w euro i mając na uwadze przystąpienie Polski do strefy euro wydaje się to najrozsądniejsze wyjście. Wszyscy, a w szczególności deweloperzy, przyglądają się tej sytuacji z dużą ostrożnością. Zresztą banki nadal nie darzą deweloperów zbyt wielkim zaufaniem, chyba, że są to ich stali i sprawdzeni klienci. Zresztą sytuacja na rynku nieruchomości nie jest dla nich najlepsza, bowiem kredyty są drogie, a poprzeczka zawieszona jest przez banki zbyt wysoko. Dlatego chętnych do kupna mieszkań jest coraz mniej.

    - Jest to dla nas wyjątkowo trudna sytuacja – twierdzi jeden z deweloperów – nie możemy inwestować w nowe budowy tak jak to było wcześniej. Banki nadal niechętnie kredytują nowe inwestycje, no i rzeczywiście chętnych na zakup mieszkania jest jakby mniej. Na razie sprzedajemy to co nam zostało z ukończonych już wcześniej budów. Wiele narzekań jest pod naszym adresem, że nie kończymy budów, a niedokończone inwestycje idą pod młotek. Jak mamy kończyć skoro na przykład bank wstrzymuje kredytowanie? My już teraz nie zastanawiamy się w jakiej walucie kredyt brać, ale czy w ogóle jakiś krdyt dostaniemy.

    Loading...